Dlaczego standard złota i srebra nie ustabilizował światowych finansów

13

Bimetalizm nigdy nie ograniczał się do błyszczących metali. Było to ryzykowne założenie, że można zablokować wartość pieniądza, powiązując go z dwoma zmiennymi towarami. Historycznie rzecz biorąc, państwa prawnie definiowały swoje jednostki monetarne w kategoriach ustalonych ilości złota i srebra. Uważano, że jest to mądrzejsze niż system monetarny oparty tylko na jednym metalu. Logika wydawała się nieskazitelna na papierze. Większa liczba metali w obiegu oznaczała szerszą bazę monetarną. Zwolennicy argumentowali, że doprowadziłoby to do większej stabilności cen i ułatwiłoby zarządzanie kursami walutowymi.

Ale rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana.

System działał przy założeniu, że złoto i srebro utrzymają stabilny, ustalony przez rząd stosunek. W praktyce wskaźnik ten ulegał ciągłym zmianom w zależności od wielkości produkcji i zapotrzebowania przemysłu. Kiedy kraj ustalał własny kurs wymiany dwóch metali, często stwarzało to ogromne możliwości arbitrażu. Jeśli oficjalny kurs mówił, że za 15 uncji srebra można kupić jedną uncję złota, ale rynek światowy podał, że potrzeba 16 uncji, oznacza to problem. Ludzie zaczęli topić niedowartościowane monety i eksportować przewartościowany metal. Na tym polega istota prawa Greshama w praktyce: zły pieniądz wypiera dobry.

Eksperyment Łacińskiej Unii Walutowej

Można by pomyśleć, że kraje będą koordynować swoje wysiłki, aby rozwiązać ten problem. I tak się stało, ale nie na długo. W 1865 roku Francja, Belgia, Włochy i Szwajcaria utworzyły Łacińską Unię Walutową. Celem było ustanowienie międzynarodowego standardu bimetalicznego. Ustalili wspólny kurs monet i ujednolicili swój system monetarny. Wyglądało to jak plan globalnej stabilności monetarnej.

Szybko upadła.

Włochy i Grecja, które dołączyły do ​​unii później, manipulowały swoimi systemami monetarnymi, aby stymulować własne gospodarki. To podważyło zbiorowy standard. Potem przyszła wojna francusko-pruska (1870–1871). Konflikt zniszczył kruche zaufanie i spójność gospodarczą niezbędną do utrzymania funkcjonowania systemu. Związek upadł.

Dzwon pogrzebowy dla bimetalizmu zabrzmiał jeszcze wcześniej. Na Międzynarodowej Konferencji Walutowej w Paryżu w 1867 r. delegaci przeważającą większością głosów głosowali za standardem złota. Świat odchodził od podwójnych standardów, choć nie stało się to z dnia na dzień.

Główne wady podwójnych standardów

Dlaczego ekonomiści i decydenci ostatecznie odwrócili się od bimetalizmu? Argumenty przeciwko temu miały charakter praktyczny i strukturalny.

Przede wszystkim było to nieskuteczne. Utrzymanie systemu wymagającego wydobycia, przetwarzania i bicia dwóch oddzielnych metali jest początkowo droższe niż użycie jednego. Jest to marnowanie zasobów i potencjału administracyjnego.

Po drugie, tak naprawdę nie gwarantowało to stabilności. Zwolennicy argumentowali, że szersza baza monetarna wygładziłaby wahania cen. Krytycy sprzeciwiali się temu, że stabilność cen zależy od wielu czynników wykraczających poza zwykły rodzaj metalu stanowiącego zabezpieczenie waluty. Bimetalizm nie rozwiązał fundamentalnej zmienności podaży i popytu.

Najbardziej szkodliwą wadą była sztywność stałego przełożenia. Zgodnie z prawem kraj zamroził kurs wymiany złota na srebro. Ale warunki rynkowe się zmieniają. Jeśli wydobycie srebra stanie się łatwiejsze lub popyt przemysłowy wzrośnie, jego wartość w stosunku do złota spadnie. Stałe proporcje legislacyjne ignorują te zmiany. Zmusza rynek do działania po cenie, która nie odzwierciedla rzeczywistości. Luka ta zakłóca handel i zachęca do gromadzenia lub eksportu niedowartościowanego metalu.

Dlaczego współpraca międzynarodowa była niemożliwa

Pojedynczy kraj próbujący w izolacji wykorzystać bimetalizm stoi przed zadaniem niemożliwym do wykonania. Bez międzynarodowej współpracy w sprawie kursów wymiany Twój stały współczynnik nieuchronnie będzie odbiegał od rynku światowego. To odchylenie prowadzi do wspomnianych powyżej problemów z arbitrażem. Znajdujesz się w sytuacji, w której jeden metal jest praktycznie bezwartościowy jako środek płatniczy, a inny zalewa rynek.

To nie tylko szczegół historyczny. Niepowodzenie bimetalizmu uwydatnia fundamentalny kompromis w polityce pieniężnej. Możesz mieć kotwy elastyczne lub stałe. Próba przyczepienia się do dwóch ruchomych celów zwykle kończy się utratą obu. Przejście na standard złota nie było tylko preferencją; była to reakcja na chaotyczną nieefektywność prób jednoczesnego zarządzania dwoma standardami kruszcu.

Debata na temat tego, co zapewnia wartość, trwa,