Wydaje się, że era, w której Etsy było rajem dla niezależnych rzemieślników, dobiega końca. Emily Olson zna to z pierwszej ręki. Mieszka w Boulder i otworzyła swój sklep w 2017 roku. Jej nisza? Akwarele portrety psów na zamówienie.
Corgi. Malamuty. Rasy w maleńkich frakach.
Prosta sztuka. Niski koszt. Ale właściciele zwierząt byli zachwyceni. Tylko w 2021 roku Olson zarobiła w swoim sklepie ponad 40 000 dolarów. Jej kanał na YouTube rozrósł się do 180 000 subskrybentów. To był wysiłek miłości.
A potem liczby zaczęły spadać.
Od 2022 roku sprzedaż spadła. Dlaczego? Na platformie było tłoczno. Zawodnicy pojawili się z dnia na dzień. Co gorsza, jej oryginalne projekty pojawiły się na Alibaba, udając świeże projekty. A potem pojawiła się sztuczna inteligencja.
Wygenerowane obrazy zwierząt domowych zastąpiły jej produkty w wynikach wyszukiwania. Sprzedawali za grosze. A oto interesująca część: ludzie kupowali je bez zadawania pytań.
„Bardzo mi się podobało w sypialni mojej córki” – napisali kupujący. Nie obchodziło ich, kto je stworzył. Chcieli tylko urocze zdjęcie.
Sprzedaż Olsona spadła o 30% w 2022 r.. Kolejne 50% w 2023 r.
W styczniu 2025 roku nie mogła już tego znieść. Opublikowała film zatytułowany: „Etsy było świetne… dopóki nie było. Dlaczego odchodzę.”
„Etsy nie pasuje już do mojego systemu wartości” – stwierdziła w filmie Olson. „Stali się kolejną wielką korporacją goniącą za marżą zysku za wszelką cenę”.
Exodus towarów ręcznie robionych
To nie jest tylko historia Olsona. Oto historia samej platformy.
Etsy zaczęło się od szalonego projektu na strychu. Można było tam znaleźć kolczyki w kształcie sromu. Szydełkowe lalki. Prawdziwe, niedoskonałe, ręcznie robione śmieci. Teraz sprzedawcy uciekają.
Są rozczarowani swobodną polityką (miękkie regulacje). Są zmęczeni konkurowaniem z algorytmami.
Pojawiają się nowe platformy, które mają wypełnić pustkę. Weźmy Fybe’a. To nowy internetowy rynek rękodzieła, który zostanie uruchomiony w sierpniu. Ma jedną zasadę: Brak AI. Brak dropshippingu.
Rachel Powell założyła Fybe, aby naprawić ten zepsuty ekosystem.
„Kupujący i sprzedający są niezadowoleni” – mówi Powell. „Jeśli stworzymy przestrzeń moderowaną przez ludzi i wyłącznie towary stworzone przez ludzi, zaspokoimy realną potrzebę.”
Na Reddicie złość jest wyczuwalna. W subreddicie r/EtsyCommunity mnożą się wątki. Sprzedawcy narzekają na spadające dochody. Nazywają nową falę szumu cyfrowego „śmieciami generowanymi przez sztuczną inteligencję”.
„Każdy mistrz, z którym rozmawiałem, krzyczy w pustkę. Wygląda na to, że nie przejmuje się Etsy” – napisał jeden z użytkowników.
Nie chodzi już tylko o kubki ze stemplami. Kupujący widzą szydełkowe wzory generowane przez sztuczną inteligencję. Oferty akwariów z krabami pustelnikami. Średniowieczna zbroja.
Estetyka rękodzieła, która definiowała markę, odchodzi w niepamięć. Jest zastępowany przez przedsiębiorców internetowych, którzy wykorzystują Etsy jako fabrykę do uzyskiwania dodatkowych dochodów z treści AI.
Kryzys zaufania
Chloe Rose sprzedawała naklejki i oryginalne akwarele. Teraz odeszła.
„Strona AI osłabiła sprzedawców na Etsy” – mówi. „W ogromnym stopniu”.
Tylko w ubiegłym roku Victor, ilustrator z Wielkiej Brytanii, odnotował spadek sprzedaży o 98%. Jest na tym portalu od dziesięciu lat. Jest zmęczony.
„Ludzie nauczyli się nie ufać renomowanym witrynom, takim jak Etsy” – mówi Victor. “Są zmęczeni widokiem zainfekowania witryny śmieciami AI. To odstrasza potencjalnych klientów od prawdziwych artystów. “
Wyniki finansowe platformy również odzwierciedlają tę niestabilność.
Od 2021 r. sprzedaż brutto spada od kilku lat. Konkurencja ze strony Temu i Shein spowodowała zmniejszenie marż. Pod koniec 2023 roku? Zwolniono 11% personelu.
Aby być uczciwym, Etsy odnotowało niedawno dwa kolejne kwartały wzrostu. Nadal mają około 5,6 miliona sprzedawców. W ubiegłym roku zarobili 2,8 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 2,7% w porównaniu z 2024 rokiem. (Uwaga: w oryginale jako podstawę do porównania z rokiem ubiegłym przyjęto rok 2024, co może być literówką autora oryginału, ale zachowujemy znaczenie).
Ale pieniądze nie naprawią upadku kultury.
Luka we wdrażaniu zasad
W 2024 r. Etsy ogłosiło, że nadal będzie zezwalać na grafikę AI. Sztuczka? Sprzedawcy muszą to ujawnić.
Zakazali sprzedaży niestandardowych podpowiedzi AI. Zakazali wykorzystywania sztucznej inteligencji do oszukiwania klientów.
Ale nikt nie przestrzega tych zasad ściśle.
Sprzedawcy mówią WIRED, że Etsy ignoruje skargi. Olson próbował zgłosić wpisy naruszające zasady. Miała problemy z oznaczaniem jej własnych produktów jako kopii – mimo że były oryginalne. Pomoc techniczna nie pomogła.
„Nie jest łatwo z nimi pracować” – mówi.
James Ossman, wiceprezes ds. obsługi klienta w Etsy, wydał oświadczenie.
„Etsy to rynek produktów zaprojektowanych przez prawdziwych ludzi” – powiedział Ossman. Stwierdził, że używanie sztucznej inteligencji jako narzędzia jest w porządku, o ile jest przejrzyste. Przyznał, że egzekwowanie przepisów jest trudne.
„Mamy dużo więcej do zrobienia” – napisał. „Poprawiamy naszą zdolność do wykrywania niechcianych ofert w tym miejscu.”
Olson przeszedł na Shopify. To było trudniejsze. Sprzedaż w tym miejscu również była rozczarowująca.
Czy praca ręczna jest przestarzała?
W grę wchodzi szersze pytanie.
Jeśli sztuczna inteligencja może zrobić portret uroczego psa za 2 dolary, czy ma znaczenie, czy twój kosztuje 100 dolarów?
Akwarela ma ostre krawędzie. Obraz AI jest płynny. Czy kupujących interesuje faktura ludzkich dłoni?
„Sztuka to luksus” – mówi Olson. „W czasach niepewności gospodarczej jest to ostatnia rzecz, którą ludzie kupują”.
Ma empatię dla kupujących z ograniczonym budżetem. Ale ona wierzy w więź międzyludzką.
„Zawsze będziemy chcieć piękna tworzonego przez prawdziwych ludzi” – mówi.
Czas pokaże, czy kupujący się zgodzą. Albo po prostu przejdą obok tych śmieci.






























