Jak Intergrupa Narodowa i Ernest Wier zbudowali imperium stalowe

28

Ernest T. Wear nigdy nie działał połowicznie.

W 1929 roku połączył trzech gigantów przemysłowych: Weirton Steel, Great Lakes Steel i Hanna Iron Ore, w wyniku czego powstał National Steel Corporation. Nie chodziło tylko o walcowaną stal. Vir był właścicielem kopalni. Był właścicielem złóż węgla. Kontrolował łańcuch dostaw od surowców po gotowe produkty.

Ta pionowa integracja opłaciła się. Podczas gdy inne firmy stalowe straciły pieniądze podczas Wielkiego Kryzysu, National Steel utrzymała się na rynku. Jako jedyna firma hutnicza wykazała w 1932 roku zysk. Trudne czasy nie zniechęcają do wydajności.

Vir był surowym indywidualistą, który sam się dorobił. Nienawidził Nowego Ładu Roosevelta. Zaciekle walczył ze związkami zawodowymi. Jego bronią były podwyżki wynagrodzeń.

Kiedy zyski rosły, podnosił płace. Jednostronnie. Brak umowy. Podważyło to atrakcyjność związków żelaza i stali, zanim zdążyły zyskać siłę w jego fabryce w Virton. Robotnicy woleli zdobyć więcej pieniędzy, niż stać na pikietach. Inteligentne posunięcie. Albo okrutny. Zależy kogo spytasz.

Przejdźmy szybko do lat 80. Krajobraz się zmienił.

National Intergroup, Inc. (NII) została założona w 1983 roku. Jej jedyny cel? Dywersyfikacja National Steel. W 1991 roku firma przeniosła swoją siedzibę z Pittsburgha do Dallas. Sama National Steel przeniosła się do Mishanaka w stanie Indiana w 1992 roku.

Dlaczego się przeprowadziłeś? Pieniądze podążają za szansą. A możliwości pojawiły się po nowych rynkach.

Dywersyfikacja i partnerzy zagraniczni

Przemysł stalowy ma charakter cykliczny. Przechodzi przez wzloty i upadki. Następcy Vira wiedzieli o tym. Rozprzestrzeniają ryzyko.

W 1968 roku kupili produkty aluminiowe Hastings. Dwa lata później przejęto firmę Pittsburgh Aluminium Alloys. Doprowadziło to do powstania Krajowej Korporacji Aluminium. Firma nie produkowała już samych belek. Produkowała komponenty do wszystkiego, od samochodów po samoloty.

Na tym nie koniec dywersyfikacji.

W 1984 roku uruchomili GENIX, spółkę zależną świadczącą usługi w zakresie danych komputerowych i usług informacyjnych. Było to nowatorskie rozwiązanie w połowie lat 80. Dystrybuowali także produkty farmaceutyczne i produkty naftowe. Stali się konglomeratem na długo zanim słowo „konglomerat” stało się słowem wulgarnym.

Jednak największą zmianą była ekspansja międzynarodowa.

Rozpoczęło inwestowanie Nippon Kōkan KK z siedzibą w Tokio.

W 1984 roku National Intergroup sprzedała 50 procent swoich udziałów w National Steel japońskiej firmie. To była ogromna transakcja. Zmiana właściciela w połowie.

Sześć lat później sprzedali kolejne 20 procent. Ten sam kupujący. Ten sam kraj.

Kto kupił resztę? Artykuł nie mówi. Tutaj chronologia się kończy.

Dziedzictwo Virtona a współczesne fuzje

Podejście Veera do stosunków pracy pozostaje przykładem strategii antyzwiązkowej. Zapewnienie podwyżek płac przed rozpoczęciem kampanii związkowej nazywa się „zastępstwem związkowym”. Działa, dopóki nie działa. Ale to sprawiło, że Virton milczał przez dziesięciolecia.

Współczesne fuzje wyglądają inaczej. Przypominają bardziej umowę Nippon Kōkan. Akcje strategiczne. Prywatne wyjścia. Globalny kapitał.

Krajowa Intergrupa ułatwiła to przejście. Przekształcił pojedynczą hutę stali w zdywersyfikowaną spółkę holdingową.