Wszystko zaczęło się od nieporozumień. Dobre nieporozumienia.
Już w 2018 roku planowałem 20-dniowy wyjazd do Azji. Mój ówczesny chłopak chciał podróżować z lekkim bagażem. Brak toreb rejestrowanych. Tylko to, co można zabrać na pokład samolotu. Spojrzałem na niego, jakby zaproponował, żebyśmy przepłynęli Pacyfik na rowerach. Jestem dumnym overpackerem. Potrzebuję opcji. Żyję dla hipotetycznej potrzeby posiadania 348 par bawełnianych majtek lub trzeciej pary butów „na wypadek, gdyby padało, ale nie za dużo”.
Nie chciałem ograniczać bagażu. A już zwłaszcza kostki do pakowania. Te plastikowe więzienia w skarpetkach zupełnie mi nie odpowiadały.
Znaleźliśmy kompromis: jedna torba. Osprey Farpoint 40.
Myślałam, że to tylko chwilowa moda. Ale myliłem się. To zmieniło wszystko.
Nie tylko torba. To sposób na życie.
Możesz kupić najlepszą walizkę, jaką oferuje rynek. Istnieją torby, które przypominają przytulanie chmury. Ale Farpoint nie dba o Twój komfort tot-tabla. Ruch jest dla niej ważny. Przeprowadzka z hotelu do hostelu, z hostelu na lotnisko bez zwichnięć barku.
Szanghaj. Tokio. Osaka. Kioto. Pungjang. Seul. Hongkong.
Osiem miast w trzy tygodnie. Loty. Pociągi. Ciasne hostele. Przestronne apartamenty.
Mam tę torbę od 2018 roku. Odwiedziła trzy różne mieszkania. Siedziałem na podłodze w metrze, opierając ją na piersi jako osłonę przed środowiskiem zewnętrznym. Wepchnąłem ją do bagażników samochodów, które były już przepełnione. Zniosłem ją po schodach. Używałem go jako kasku podczas nagłych letnich ulew.
I nadal działa.
Jest absurdalnie pojemny. 40 litrów. Wydaje się mały, dopóki nie spróbujesz go przymocować. Mieści prawie tyle rzeczy, że można złamać kręgosłup. A mimo to nigdy nie umieściłem tego w bagażu. Paski kompresyjne kompresują sylwetkę, dzięki czemu torba bez problemu wsuwa się do schowków nad głową w samolocie lub pociągu. Jest zgodny ze standardami bagażu podręcznego. Zazwyczaj.
Jeśli chcesz wcisnąć więcej. Trochę.
Farpoint sprawia, że noszenie 40 funtów staje się przyjemnością jak hobby.
Kieszenie tutaj są mylące, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu.
- Dwie kieszenie z siatki z przodu. Tutaj kładę mokre buty. Albo butelki, które przeciekają.
- Mała kieszeń zewnętrzna. Na paszport. Klawiatura. Rzeczy, których potrzebujesz, gdy krzyczysz na taksówkarza na ulicy.
- Główna komora posiada dwie komory.
- Jedna wyposażona jest w torbę na laptopa. Czytelnicy. Tabletki. Wszelkie delikatne urządzenia wyposażone w ekrany, które nosisz ze sobą.
- Duża komora posiada wewnętrzne paski. Kompresują Twoje ubrania do skompresowanego formatu pliku. Zamek błyskawiczny nadal się zamyka. Czysta magia.
Z tyłu torby na całej długości znajduje się kieszeń siatkowa. Tutaj kładę bieliznę. Produkty toaletowe. Czego potrzebujesz teraz. Nie jutro.
W tej torbie będziesz wyglądać jak żółw. Bardzo zorganizowany żółw. Nie możesz chodzić szybko, mając 40 funtów sprzętu zwisającego z kręgosłupa. A przynajmniej tak się wydaje.
Ale paski oszczędzają. Wyściełane paski na ramiona. Pas biodrowy. Orteza klatki piersiowej. Na pasie piersiowym znajduje się gwizdek. Używam go, żeby wkurzać znajomych na festiwalach muzycznych. Nie w sytuacjach awaryjnych. Chociaż gdybym miał uciekać pieszo przed niebezpieczeństwem, mogłoby się to przydać.
Mój wzrost to 152cm. Rama wydaje się za duża. Czasami się waham. Środek ciężkości ciągnie mnie do przodu. Ale torba ma ukrytą kieszeń, w której możesz umieścić wszystkie paski. Zamienia się w zwykłą torbę podróżną. Bierzesz to w swoje ręce. Pospiesz się. Żadnego żółwia. Tylko bagaż.
Zamki błyskawiczne to prawdziwy cud. Pakuję za dużo rzeczy. Wszyscy mi mówią, że pakuję za dużo. Nie wierzę im. Zamki błyskawiczne przesuwają się idealnie. Nawet gdy torba jest pełna po brzegi. Nawet w wilgotnym klimacie. Nawet po ośmiu latach. Nie pękają. Nie jedzą. Można je również zamknąć. Co jest ważne, jeśli zostawiasz torbę w pociągu na noc.
Osprey zmienił nieco model po 2018 roku.
Nowa wersja jest lżejsza. Mniej miękki. Pas biodrowy jest krótszy. Tuleja laptopa jest teraz skierowana do góry, a nie do torby. Drobne zmiany. Prawdopodobnie nie zauważysz ich, dopóki nie kupisz torby. I nawet wtedy. Nadal mam wrażenie, że to ta sama torba.
Jest modelka. Fairview. Mniejsza ramka. Zakrzywiona w biodrach. Ona jest dobra. Ale nie, jeśli masz duże piersi. I nie, jeśli nosisz dużo rzeczy. U mnie zaczyna boleć już po drugiej godzinie. Pozostanę przy unisex Farpoint. Obydwa modele można sparować z Farpoint Daypack. Istnieje możliwość ich złożenia. Robię to tylko wtedy, gdy mam wybór.
Zabarwienie? Nudny. Jasnożółty. Neonowa zieleń. Kolory nawiązujące do mundurów budowlanych. Nie obchodziłoby mnie to. Jeśli lubisz funkcjonalność, założysz ją nawet w błocie, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Można dyskutować o stylu. Można dyskutować o estetyce. Mam pusty tułów i zdrowe plecy. To wystarczy do jakiejkolwiek recenzji.
