Jimmy Wales: Dlaczego Wikipedia przetrwa w świecie, który nie dba o fakty

17
Jimmy Wales: Dlaczego Wikipedia przetrwa w świecie, który nie dba o fakty

Założyciel Wikipedii, Jimmy Wales, nie edytuje strony Donalda Trumpa, ponieważ, szczerze mówiąc, były prezydent „doprowadza go do wściekłości”. To bezceremonialne wyznanie, dokonane w niedawnym wywiadzie, ujawnia głębszą prawdę o platformie, którą zbudował: utrzymywanie neutralności w spolaryzowanym świecie jest wyczerpujące. Wales, w przeciwieństwie do wielu miliarderów z branży technologicznej, wydaje się bardziej zainteresowany naprawą swojego domowego Wi-Fi niż zabieganiem o względy władzy. Jego nowa książka, Siedem zasad zaufania, próbuje zastosować nieprawdopodobny sukces Wikipedii w społeczeństwie tonącym w dezinformacji.

Sednem frustracji Walii jest to, że Wikipedia działa dzięki chaotycznemu, ludzkiemu pochodzeniu. Nie jest wcale zoptymalizowany pod kątem wzrostu za wszelką cenę, ale korzystają z niego miliardy ludzi. Jest to zarówno cud, jak i wada. Rządy od Rosji po Arabię ​​Saudyjską celują w tę platformę, a zwolennicy teorii spiskowych traktują fakty jako opcjonalne. Walia dobrze zna tę wrogość.

Dziś problem zaufania

Punkt Walesa jest prosty: budowanie zaufania jest trudniejsze niż jego utrzymanie. Ludzie są sceptyczni. Trzeba zasłużyć na ich wiarę, a nawet wtedy błędy są nieuniknione. Przebaczenie wymaga podstawowego zaufania, ale Internet nie oferuje go za darmo. Właśnie dlatego Walia odmawia edytowania strony Trumpa. Jego zdrowie psychiczne jest warte więcej niż poprawianie stronniczych zapisów.

Wales przyznaje, że unika internetowych dyskusji na tematy transpłciowe. Dlaczego? Ponieważ są „zbyt toksyczne”. Nie ma sensu wdawać się w kłótnię, gdy drugiej strony nie interesują fakty. Ten pragmatyzm rozciąga się na jego preferencje technologiczne. Bardziej ufa Wikipedii niż ChatGPT, którą podzielają wszyscy, którzy cenią weryfikowalne informacje. Reddit, co zaskakujące, dostaje przypadkowe kciuki w górę za to, że nadal zawiera akapity.

Niezamierzone konsekwencje otwartego dostępu

Wywiad ukazuje ciemną stronę otwartości Wikipedii. Każdy może edytować, co oznacza, że ​​każdy może dodawać śmieci. Prowadząca wywiad Katie Drummond odkryła, że ​​ma stronę w Wikipedii dzięki mało znanym podcastom, w których dzieliła się danymi osobowymi. Walia nie udaje, że jest idealnie. To się dzieje.

Rozwój platformy nie jest efektowny. Skalowanie od zera do rocznego budżetu wynoszącego 207,5 miliona dolarów obejmuje „złe zatrudnienie”, problemy związane z rozwojem i ciągłe napięcie między duchem społeczności a profesjonalizacją. Jest to chaotyczne, niedoskonałe i zaskakująco odważne jak na organizację, która ma wpływ na życie miliardów ludzi.

Przyszłość faktów

Historia Walesa przypomina, że tworzenie czegoś użytecznego w zepsutym świecie nie polega na optymalizacji ani monetyzacji. Chodzi o przeciwstawienie się siłom, które chcą je zniszczyć. Jego odmowa włączenia się w dyskusję na temat strony Trumpa w Wikipedii nie jest wyłącznie osobista; to jest stwierdzenie. Niektórych bitew nie warto toczyć. Niektórych linii nie należy przekraczać.

“Problem polega na tym, że jeśli ujawnisz się publicznie, małe podcasty w końcu zamienią twoje życie w artykuł w Wikipedii. Miałem doświadczenia, gdzie dziennikarze po prostu wzięli niedokładne informacje ze strony internetowej i je opublikowali.” – Jimmy Wales

W świecie, w którym fakty są opcjonalne, Wikipedia pozostaje kruchym, wyzywającym aktem nadziei. Jest niedoskonały, ale nadal istnieje. I może to wystarczy.