Jeremy Bentham: Architekt nowoczesnego utylitaryzmu

3

Jeremy Bentham nie tylko pisał filozofię. Stworzył maszynę do obliczania szczęścia.

Znacie go jako twórcę utylitaryzmu, tej koncepcji etycznej z końca XVIII wieku, która wciąż wpływa na dzisiejszą debatę polityczną. Jednak redukowanie jego postaci do przypisu w podręczniku etyki mija się z celem. Bentham był reformatorem, któremu nie podobało się brytyjskie status quo. Chciał zreformować parlament, ustawodawstwo, system sądownictwa i sprawy więzienne. Czynił to w oparciu o hedonizm psychologiczny i etyczny.

Brzmi sucho? To jest błędne. To jest radykalne.

Jak naprawdę działa utylitaryzm Benthama

Utylitaryzm nie polega na robieniu tego, co chcesz. Chodzi o robienie tego, co przynosi największe dobro jak największej liczbie ludzi. Bentham argumentował, że przyjemność i ból są najwyższymi władcami ludzkiego działania. Jeśli to zaakceptujesz, musisz zaakceptować fakt, że celem moralności jest maksymalizacja przyjemności i minimalizowanie bólu.

Tutaj zaczyna się część mechaniczna.

Bentham zaproponował „kalkulator szczęścia” (obliczanie szczęścia). Sposób pomiaru intensywności, czasu trwania i autentyczności przyjemności i bólu. Jest zimno. To matematyczne. Traktuje ludzkie doświadczenia jako punkty danych. Większość ludzi uważa to za niepokojące. Wolą intuicje moralne. Benthama nie. Chciał precyzji.

Dlaczego jest to ważne przy podejmowaniu decyzji finansowych? Ponieważ pieniądze są narzędziem zmniejszającym ból i zwiększającym przyjemność. Koncepcja Benthama zmusza do ilościowego określenia kompromisów. Nie możesz po prostu powiedzieć: „Myślę, że to słuszne”. Należy zadać sobie pytanie: jaka jest użyteczność netto?

Dlaczego Bentham zaatakował brytyjski system prawny

Prawo brytyjskie w XVIII wieku było chaosem. Przestarzały. Kontrowersyjny. Napisane po łacinie lub archaicznym angielskim, zrozumiałym tylko dla prawników. Bentham uznał to za porażkę utylitaryzmu. Jeśli prawo jest niejasne, powoduje to niepotrzebny ból. Ludzie nie wiedzą, co jest zabronione. Są karani za niewiedzę. To jest zła użyteczność.

Chciał kod, który był:
– Jasne
– Lakoniczny
– Dostępny dla każdego

Nie tylko narzekał. Opracował propozycje. Chciał zreformować parlament, aby był bardziej responsywny. Chciał, aby sądownictwo było niezależne, ale odpowiedzialne. Cały system prawny postrzegał jako mechanizm, który powinien służyć interesowi publicznemu, a nie interesom nielicznych uprzywilejowanych.

To nie jest abstrakcyjna teoria. To jest plan reformy instytucjonalnej.

Panopticon: Projekt więzienia Benthama

Jeśli chcesz zobaczyć utylitaryzm Benthama w formie fizycznej, spójrz na Panoptykon.

Jest to projekt więzienia, w którym jeden strażnik mógłby obserwować wszystkich więźniów, nie dając im znać, czy w danym momencie są obserwowani. Pomysł? Stały nadzór powoduje samoregulację. Więźniowie zachowywali się przyzwoicie, bo uważali, że są obserwowani.

To skuteczne. To jest tanie. To przerażające.

Panoptykon ucieleśnia jego przekonanie, że architektura i systemy mogą kształtować zachowania. Nie potrzebujesz brutalnej siły, jeśli poprawnie zaprojektujesz środowisko. Dla właścicieli firm jest to lekcja efektywności operacyjnej. Jak zorganizować organizację, aby właściwe postępowanie stało się domyślną normą?

Czy Bentham miał rację we wszystkim?

Nie.

Jego kalkulator ignorował różnice jakościowe pomiędzy przyjemnościami. Słuchanie Mozarta to nie to samo, co zjedzenie kanapki, nawet jeśli „