„Pieśń lata” to mit. A przynajmniej mit rozmazany na kawałki. Jednak dla fanów hip-hopu od czerwca dominującym pretendentem do tej korony jest „Rubberz” Fenixa Flexina. Jest na listach przebojów, ma miliony wyświetleń i jest chwytliwy.
Ale jest niuans.
Utwór brzmi jak synth-popowy hit. Phoenix Flexin to raper z East Hollywood, działający w gatunku wierteł. Głos ma nosowy, pełen przekrwienia, bardzo charakterystyczny. Ale głos na „Rubberz” jest czysty, jasny, niemal w stylu rębaka Morrisseya.
Ludzie zauważyli. Posypały się oskarżenia. Czy to sztuczna inteligencja?
Phoenix przez wiele miesięcy temu zaprzeczał. Nazwał to automatycznym strojeniem i pogłosem. Żartuję, powiedział, to „fałszywy brytyjski akcent”. Pokazał nawet plik projektu, który producenci w komentarzach rozebrali na kawałki w ramach triku polegającego na dzieleniu łodygi. Potem to usunął. Nastąpiła cisza.
I wtedy pojawił się Medasin.
Niezależny producent Medasin przedstawił w tym tygodniu dowody. Twierdzi, że Phoenix nie korzystał z Suno ani Udio, największych graczy na rynku. Nie, Phoenix użył Treblo. Nieznane narzędzie generatywnej sztucznej inteligencji. I teraz twórca Treblo faktycznie to potwierdził.
Nowy detektor Treblo oznacza „Rubberz” jako prawdopodobnie stworzony przez sztuczną inteligencję. Oznacza także najnowsze utwory Tygi. Informator jest w samochodzie.
Połącz się z Treblo
Film Medasina został opublikowany w czwartek. To nie był domysł. To była sekcja zwłok.
W jednej ze starych historii Phoenixa na Instagramie wskazał nazwę pliku „Sonauto.mp3”. Treblo wcześniej nazywało się Sonauto. Dwa dni przed premierą Rubberz aplikacja zmieniła nazwę. Zbieg okoliczności? Może.
Następnie przeprowadzono test replikacji.
Medasin użył Treblo do wygenerowania ścieżki. Jego prośba? „synthwave z lat 80.” i „raperski styl życia”.
Rezultatem było lustrzane odbicie hitu Phoenixa.
„Diamentowe łańcuchy wiszą ciężko”.
„Widzę twoją twarz w bąbelkach szampana.”
Feniks śpiewa:
„Teraz kupiłem ciężki diamentowy łańcuszek”.
„Nadal widzę twoją twarz w szybie.”
Obydwa utwory wspominają o grubych kieszeniach, plastikowych uśmiechach i tematycznym przejściu z nocy w dzień.
“Jest po prostu zbyt wiele zbiegów okoliczności. Jest matematycznie niemożliwe, żeby NIE używał Trebla.” — Medasin
Sam to sprawdziłem. Możesz odtworzyć klimat „Rubberz” za pomocą prostych tagów. Wydaje się, że silnik sztucznej inteligencji ma obsesję na punkcie schematów rymowanych na palcach/trwałych rymach. Uwielbia pierścionki, szkło, kieszenie. To jest formuła. A Phoenix podążał za nią doskonale.
Dowody znikają
Phoenix odpowiedział na oskarżenia Medasina. Opublikował wideo na Instagramie pokazujące, jak to nazwał, oryginalny plik studyjny. Dowód na to, że wszystko zrobił ręcznie.
Społeczność muzyczna to zauważyła. Producenci zauważyli, że plik wyglądał jak wynik separatora łodyg. Jest to sposób na ukrycie faktu, że utwór został w całości wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Kilka godzin później Phoenix usunął post.
Ani Phoenix, ani jego producent Purps on the Beat (który również zaprzecza używaniu sztucznej inteligencji) nie skomentowali zniknięcia dowodów. WIRED poprosił o komentarz. Nie ma odpowiedzi.
Tigu również jest oznaczony
W sobotę Medasin poszedł jeszcze dalej.
Skierował obiektyw na Tigę. Twoja etykieta towarzysząca. Kolega z klasy z Shoreline Mafia. Film oskarża Tigę o wykorzystanie Treblo w jego nowym projekcie $TARFACE.
Połączenia są zamazane. Tiga i Phoenix byli widziani razem. Obydwa przesuwają estetykę w stronę lat 80. Jednak dowody cyfrowe są trudniejsze do odrzucenia.
Medasin przepuścił trop Tigi przez wczesną wersję detektora. To zadziałało.
Potem w sprawę zaangażował się sam Treblo.
Ryan Tremblay, współzałożyciel Treblo, wydał oświadczenie, w którym nie wpisano „winny”, ale nie wpisano też „niewinny”.
„Wygląda na to, że ktoś użył naszego modelu do znalezienia dźwięku, na który zareagowały miliony ludzi i jest to ekscytujące” – stwierdził Tremblay.
Treblo nawet nie wiedział o „Rubberz”, dopóki nie trafił na listy przebojów. Wygodny.
Detektor jest aktywny
W niedzielny wieczór Treblo opublikowało stronę: „Czy zrobiono to z Treblo?”
To jest detektor. Skonfiguruj tak, aby znaleźć własne wyjście przy minimalnych zmianach lub bez nich.
Wynik dla Rubberza?
„Bardzo prawdopodobne, że Treblo.”
Ostatni utwór Tigi?
„Prawdopodobnie Treblo.”
Treblo twierdzi, że odsetek wyników fałszywie dodatnich wynosi mniej niż jeden na 10 000. Udostępnili kod publicznie. Możesz sam sprawdzić obliczenia.
Zapytania kierowane do wytwórni Tigi pozostały bez odpowiedzi.
Śmieci czy dzieła sztuki?
Czas nie jest przypadkowy.
LinkedIn dodaje przyciski „Lubię to AI”. Substack świętuje biuletyny AI. Utwory Spotify zgłosiły śmieci AI. Senatorowie forsują ustawę o etykietowaniu AI.
Chcemy wiedzieć, co jest prawdziwe. Chcemy tagów. Chcemy przejrzystości.
Ale jest pewien haczyk.
Niektórzy nie chcą wiedzieć.
W komentarzach pod filmem Medasina pełno jest fanów broniących muzyki. „Nie obchodzi mnie, czy to sztuczna inteligencja, czy nie” – mówią. „Jest chwytliwa”. „Przyszłość już tu jest”. „Medasin jest po prostu zazdrosny”.
Medasin przyznaje, że podoba mu się ta piosenka. Utknęło mu to w głowie. Ona jest mądra. To ironiczne, ale sprawia mu to przyjemność.
Ale i tak przyjął cios. Otworzył instrument. Ryzykował, że zostanie nazwany teoretykiem spiskowym. Po co?
Bo ważny jest dla niego upiór ludzkiego artyzmu. A może dlatego, że wie, że gdy tylko zaakceptuje się pomysł, że maszyna może robić hity, cała branża upadnie.
Treblo mówi, że to ekscytujące. Phoenix twierdzi, że użył pogłosu.
Detektor twierdzi co innego.
Lato jeszcze się nie skończyło. Spór właśnie się rozpoczął. I nikt nie odbiera telefonu.






























